Polski manager w Chinach. Poradnik międzykulturowy

Rodzina w biznesie: 50% udziałów w spółce to równie dobrze 1% władzy decyzyjnej

Wpis gościnny: Jarosław Grzegorzek – pracownik naukowy Tsinghua University w Pekinie w Instytucie Public Relations i Komunikacji Strategicznej oraz Instytucie Dziennikarstwa. Współpracuje z doradcami Rady Pańtwa Chin i chińskich ministerstw ds. komunikacji oraz kadrą kierowniczą krajowych mediów. Dziennikarz biznesowy. Publikował teksty o relacjach polsko-chińskich m.in. w China Daily, Warsaw Business Journal i Stosunkach Międzynarodowych. Współpracował przy książce Newsweeka „Chińska ruletka. Olimpiada i co dalej?”. Mieszkał w Szanghaju. Absolwent zarządzania Wyższej Szkoły Biznesu – National Louis University w Nowym Sączu.

Cele zakładania biznesów rodzinnych na Zachodzie i w Chinach są odmienne. W Chinach firmy nie służą jako maszynki do robienia pieniędzy, ale ich nadrzędnym zadaniem jest zaspokajanie potrzeb wielopokoleniowej rodziny i wypełnianie obowiązków wynikających z podziału ról. Najpierw rodzina, później interesy. Przed reformami gospodarczymi i otwarciem się Chin na świat w 1978 rodzinny model biznesu nie istniał. W tym czasie, gdy 80 procent ludności pracowało na farmach komunalnych bardziej liczyła się lojalnością wobec partii niż rodziny. Po 1978 dzięki rozbiciu spółdzielni produkcyjnych na mniejsze gospodarstwa i oddanie w ręce rodzin, firmy rodzinne powróciły do łask.Istnieją cztery fundamentalne cechy chińskich firm rodzinnych: kluczowe stanowiska obsadzone są członkami rodziny, najstarsza osoba w rodzinie podejmuje decyzję jednoosobowo, mają trwały podział ról i obowiązków wynikających z hierarchii (ojciec-syn, starszy brat-młodszy brat, mąż-żona) oraz są finansowane przez członków rodziny i przyjaciół.Kto ma stanowisko, a nie udziały, ten ma władzę. Firma kierowana jest przez ojca lub matkę, którzy są jej założycieli. Gdy rodzice nie żyją władzę sprawuje najstarszy syn. Pozostali członkowie rodziny czyli młodszy syn, starsza córka, młodsza córka, w takiej kolejności obejmują najważniejsze stanowiska. Wujkowie i ciotki mogą pełnić rolę dyrektorów lub kierowników. Dalsza rodzina zakłada własne firmy współpracujące z firmą matką tworząc skomplikowaną sieć w postaci nieformalnego holdingu. Wiedza o powiązaniach holdingu, jej parterach i klientach utrzymywana jest w tajemnicy.

Zdarza się, że biznes rodzinny zostaje przekształcony w firmę publiczną, w której udziały posiadają osoby z poza rodziny. Nawet w tym przypadku pomimo obecności formalnych udziałowców, kluczowe decyzje zapadają wewnątrz rodziny, podczas uroczystości, obiadów i kolacji. Udziałowcy władzę mają tylko na papieże, a jak mówi chińskie przysłowie „słowa zapisane na papierze są warte tyle co sam papier”.

Oficjalne struktury organizacyjne do kosza Struktury organizacyjne dumnie przedstawiane na stronach internetowych firm amerykańskich i europejskich, w chińskich firmach nie oddają rzeczywistego podziału władzy. Osoba z dumnie i wpływowo brzmiącym tytułem często jest tylko figurantem wykorzystywanym do kontaktów na zewnątrz.

Umowy są zawierane nie ze względu na korzystne warunki finansowe, ale z powodów osobistych. W Chinach biznes robi się z osobami ze swojego kręgu rodzinnego, przyjaciółmi i z tym kogo się lubi. Nawet najkorzystniejsza oferta finansowa od obcej osoby może zostać odrzucona przez najstarszą osobę w rodzinie z powodów osobistych. Ta osoba podejmuje decyzje jednogłośnie, często po wysłuchaniu opinii doradców w postaci pozostałych członków lub bliskich przyjaciół.

Polscy przedsiębiorcy i managerowie chcąc liczyć na owocną współpracę powinni poświęcić czas na ustalenie, kto w chińskiej firmie rodzinnej sprawuje rzeczywistą władzę, a nie kogo nazwisko widnieje na kontrakcie.

Członek rodziny bez umiejętności ważniejszy niż wykwalifikowany manager z dyplomem. Osoby na kluczowe stanowiska wybierane są ze względu na więzi rodzinne, a nie wiedzę i umiejętności. W związku z rosnącą ekspansją chińskich firm na świecie popularne staje się wysyłanie dzieci na studia zagraniczne, gdzie zdobędą wiedzę biznesową, a firma zachowa wpływy, bez konieczności zatrudniania managerów z poza kręgu rodzinnego.

Obsadzanie kluczowych stanowisk wygląda podobnie w polityce. Można przypuszczać, że syn obecnego burmistrza miasta za kilkanaście lat obejmie stanowisko swojego ojca lub jedno z kluczowych stanowisk. Warto budować relacje już na tym etapie np. zapraszając syna chińskiego partnera na wakacje do Europy.

Księgowość tylko dla fiskusa, rzeczywiste wydatki w głowie. Finanse utrzymywane są w sekrecie i nikt z poza kręgu rodzinnego nie ma do nich dostępu. Oficjalna księgowość prowadzona jest tylko dla organów podatkowych co często nie odpowiada rzeczywistym kosztom i przychodom. Firmy posiadają kilka kont bankowych przeznaczonych dla odrębnych celów np. wypłaty dla pracowników, podatki, gwarancje bankowe itd.

Zatrudnianie nowych pracowników odbywa się poprzez nieformalne rekomendacje członków rodziny, niż na podstawie formalnych osiągnięć czy historii zatrudnienia.

W momencie, gdy członkowie rodziny tracą kontrolę nad firmą, często zostaje ona przekształcona w firmę państwową i przekazana pod kontrolę rządu, który cieszy się większym zaufaniem, niż firmy krajowe lub zagraniczne z poza kręgu rodzinnego. Również ze względu na bliskie kontakty i więzi pracowników z lokalnymi politykami oraz ze względu na zobowiązania czyli ochronę interesów pozostałych firm z rodzinnego holdingu.

„Nigdy tak naprawdę nie myślałem o tworzeniu bogactwa. Bardziej widziałem to w sensie (…) obowiązków w stosunku do rodziny, które wymagają spłacenia.”Winston Wang, prezes Formosa Plastics Group, największej prywatnej firmy na Tajwanie o motywach założenia firmy.„Gdybym chciał wydać 200 milionów dolarów na przejęcie innej firmy lub nową inwestycję nie musiałbym mieć zgody mojego ojca. Ale gdybym chciał kogoś oskarżyć, nawet w małej sprawie, musiałbym to z nim przedyskutować.”
Ming-Jer Chen z University of Virginia. Cytat z książki Inside Chinese Business: A Guide for Managers Worldwide.„Kiedy jedna osoba z rodziny doznaje zaszczytu, doznaje go cała rodzina. Kiedy jedna zostaje potępiona, potępiona zostaje cała rodzina”

Chińskie powiedzenie.

Przeprowadzając udane porozumienie handlowe z chińskim parterem możesz zostać zaproszony na ważne wydarzenie w jego rodzinie np. dwunaste urodziny córki.

Sean Silverthorne, redaktor Harvard Business School (HBS) Working Knowledge.

Przyjeżdżając do Chin odrób zadanie domowe. Dowiedz się jakie powiązania ma twój chiński partner i zdobądź wiedzę na temat starszych pokoleń, które podejmują decyzję.

Ming-Jer Chen z University of Virginia. Cytat z książki Inside Chinese Business: A Guide for Managers Worldwide.

Często osoba, która jest odpowiedzialna za negocjowanie i podpisanie kontraktu nie ma żadnej władzy decyzyjnej. Tradycją jest, że emerytowani członkowie Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej zostają szefami firm państwowych.

David M Lenard, redaktor sekcji biznesowej w Asia Times Online w latach 2005-2006.